• Hongkong,  Relacje

    Hongkong – duchowe oblicze miasta

    Sięgające nieba nowoczesne wieżowce w Hongkongu kładą się cieniem na zabytki tego miasta, z których wiele stanowią dawne świątynie. To w nich kryje się duchowe oblicze tego miasta z całą gamą cieni i półtonów, tworzących niezwykłą mozaikę, mozaikę, w której przez nowoczesną tkankę jednej z największych metropolii świata przebija dym kadzideł z buddyjskich świątyń. Man Mo Temple Wnętrze ukryte było w półmroku, rozświetlonym delikatnie przez drobne płomienie świec. Stałam w środku przebijając wzrokiem warstwy dymu unoszącego się nad modlitwami wiernych, którzy przyszli tu złożyć obietnice czy też prośbę. Świątynia Man Mo stanowi bowiem hołd złożony bogu literatury (Man) oraz bogu wojny (Mo), ponoć szczególnie czczonym przez ambitnych studentów pragnących odnieść…

  • Hongkong,  Relacje

    Hongkong: Jedna wielka galeria handlowa!

    Pierwsze skojarzenie z Hongkongiem? Galeria handlowa. Zadziwiające? Tak. Byłam zaskoczona liczbą galerii handlowych w tym chińskim mieście, wśród których zginęła prawdziwa Azja… lub moje o niej wyobrażenie. Hongkong okazał się jednak specyficzny. Stanowi autonomiczny region, wydzielony z Chin, będący dawną kolonią brytyjską. Być może stąd też nagromadzenie sklepów i to bardzo luksusowych jest zatrważające, ale też poniekąd zrozumiałe. Sklepów Chanel w tym mieście jest chyba więcej niż w całej Polsce. Wzdłuż Canton Road ciągną się sklepy marek tak ekskluzywnych, że aż przyprawia to o zawrót głowy. Obok tego splendoru i przepychu w wąskich alejach, jak i na szerokich ulicach rozkładają się zaś najdziwniejsze targi. Wrażenie tego kontrastu pozostanie na zawsze…

  • Hongkong,  Relacje

    Hongkong Disneyland: W krainie dziecięcych marzeń

    Pamiętam dokładnie wieczór letni w drodze z Soczewki do Płocka. Miałam osiem, może dziewięć lat. Wracaliśmy z peerelowskiej „daczy”, czyli z domku letniskowego na jednym z zakładowych obiektów rekreacyjnych w lesie pod miastem. Pamiętam, że stanęliśmy przed torami i chwilę to trwało nim znów wsiedliśmy do auta. Przez te kilka chwil widziałam z daleka podświetloną katedrę płocką i byłam głęboko przekonana, że tak na pewno wygląda Disneyland. Teraz mogę stwierdzić, że tak nie jest. Disneyowski park rozrywki w Hongkongu wygląda tysiąc razy lepiej. Byłam, zwiedziłam, wybawiłam się. Niby dla dzieci, niby brak atrakcji z mocną dawką adrenaliny…nic podobnego! Plan doskonały Disneyland w Hongkongu zajmuje około 27 hektarów i to po…