• Niemcy,  Relacje

    Berlin: Patchworkowe miasto za zachodnią granicą

     –  Nie potrafię tego wyjaśnić – mówię do Maćka, gdy po raz kolejny wsiadamy do autobusu w dobrze znanym nam kierunku. Doskonale wiemy, że za niecałe cztery godziny, gdy przyjdzie dzień, będziemy na ZOB w niemieckiej stolicy. – Też nie, ale go lubię. – odpowiada Maciek. Oboje polubiliśmy Berlin. Może to przez jego swojską, postkomunistyczną zabudowę, która jest tak bliska nam Polakom, a może przez tę przestrzeń przy Unter den Linden, czy na Alexanderplatz. Może to pojedyncze miejsca, a może cała ta dziwna tkanka miasta. Może ten duch nienachalnej swobody, wyczuwalny w powietrzu w sobotę nad ranem stojąc przy transach wracających z imprezy zimową porą w minówkach, czy w pracach…

  • Niemcy,  Relacje

    Berlin: Maraton po jarmarkach bożonarodzeniowych

    Na dwa tygodnie przed Bożym Narodzeniem wszystko aż się gotuje, wrze, kipi w oparach gorącej czekolady i korzennego piernika. Centra handlowe odstrojone są jak panny na wydaniu. W radio rozbrzmiewają dźwięczne melodie z moim ulubionym evergreenem „Last Christmas”. Ciasto na pierniki już zagniecione i schowane do lodówki. Nurzam się w tej atmosferze świątecznej z prawdziwą lubością. Radosny nastrój, korzenne zapachy, światełka, bombki, nie sposób oprzeć się urokowi grudniowych dni. Prawdziwą esencją atmosfery świątecznej są jarmarki bożonarodzeniowe. Chcąc poczuć sytość słodyczą świąt, poczuć się niczym po zjedzeniu brownie, gdy nachodzi ochota na coś arcyczekoladowego, wybraliśmy się na przeprawę przez berlińskie place i ulice, odwiedzając nie jeden Weihnachtsmarkt. Odbyliśmy prawie maraton. Smartband,…