MÓJ_Poznań

Centrum Wycieczkowe LECH

Ikea, M1, OBI, Decathlon, Komfort – co można robić na terenie poznańskiego Parku Handlowego Franowo poza zakupami? Wydawałoby się, że nie ma tu nic co można byłoby zwiedzać. Srogi błąd! Długo nosiliśmy się z zamiarem zwiedzenia poznańskiego browaru od środka. Wstyd przyznać, że teraz dopiero się na to zdecydowaliśmy i mogę powiedzieć, że wręcz żal, że dopiero teraz.

Poznański browar, jak zwykło się mawiać, to tak naprawdę część Kompanii Piwowarskiej. W jej skład wchodzą: Lech Browary Wielkopolski w Poznaniu, Browar Książęcy w Tychach i Dojlidy w Białymstoku. W związku z tym do Kompanii należy aż 8 marek piw, w tym ponoć najpopularniejszy wśród Polaków Żubr. Ku pociesze Poznaniaków dodam, że Lech zamyka pierwszą piątkę najpopularniejszych browarów w kraju. W Poznaniu tradycja piwowarska jest długa. Browar Lecha istnieje tu co prawda od 1980 roku, jednak duszę ma dużo starszą. Odziedziczył tradycję po browarze Braci Huggerów, który działał do 1895 roku w miejscu dzisiejszego Centrum Sztuki i Biznesu Stary Browar.

browar3

Zwiedzanie obiektu można zarezerwować na stronie Centrum Wycieczkowego LECH. Zaczyna się od obejrzenia Makiety. Przedstawia wygląd całego kompleksu łącznie z miejscami, gdzie zwiedzający wstępu nie mają. W przeważającej mierze są to magazyny. Spod makiety ruszyliśmy do Warzelni. Tu powstaje tzw. brzeczka. Wytwarzana jest ze słodu, wody i chmielu. W poznańskim browarze używa się głównie słodu jęczmiennego, jak w większości browarów europejskich. Słód kukurydziany cieszy się popularnością w USA, zaś ryżowy – w krajach azjatyckich, głównie w Japonii. Woda do produkcji pochodzi z ujęcia Aquanet, po czym poddawana jest jeszcze dodatkowym procesom obróbczym w Kompanii. Poznański browar może się pochwalić najlepszym w Europie wynikiem w zakresie zużycia. Z 275 litrów wody wytwarzanych jest 100 litrów piwa – należy pamiętać, że w tej pierwszej wartości mieści się jeszcze to, co browar zużywa na czyszczenie instalacji oraz uwzględnia to, co odparowało w procesie produkcyjnym. Z reguły browary w Europie zużywają w okolicach 300 litrów. Ostatnim elementem brzeczki jest chmiel. I tu prawdziwe zaskoczenie. Na 100 litrów piwa wystarczy zaledwie 200 gram chmielu, przy bardziej goryczkowatych używa się do 500g.

browar5

Warzelnia została przygotowana bardzo efektownie. Kadzie przykryte zostały wielkimi miedzianymi kloszami. To jedyne miejsce, gdzie można fotografować na trasie zwiedzania. Byłam z tego powodu bardzo zadowolona. Wielkie, połyskujące pokrywy prezentują się spektakularnie. Z Warzelni przechodzi się na miejsce Fermentacji. Następuje dzięki dodatniu drożdży, a po dodaniu drożdży brzeczka staje się piwem. Jeszcze mętnym i nie smakującym tak, jak to ze sklepów, ale już piwem. W poznańskim browarze powstają piwa dolnej fermentacji, czyli przy niższej temperaturze niż w przypadku górnej fermentacji. Dalej płyn poddawany jest filtracji i to z wykorzystaniem naprawdę zaawansowanych technologicznie rozwiązań, dzięki czemu piwo zyskuje klarowność. Ostatnim etapem dostępnym dla zwiedzających jest Rozlewnia. Tu można obserwować jak piwo trafia do butelek, które zyskują odpowiednie etykiety i kapsle. Poddałam się magii tej całej automatyzacji taśmy rozlewniczej tak silnie, że zupełnie zapomniałam wszystkie te imponujące cyfry , świadczące o ogromnej prędkości, z jaką nalewane są piwa do butelek.

Na koniec zwiedzania czekała nas degustacja w zakładowym pubie, którego wystrój nawiązuje nieco do estetyki fabrycznej Warzelni. Nastrojowe oświetlenie, detale z miedzi, drewniane stoły tworzyły odpowiedni nastrój. Z uwagi jednak na dobrą pogodę wybraliśmy ogródek piwny. Przyjemne słońce, zachodzące za horyzontem i lekki wietrzyk były idealnym otoczeniem do degustacji. Zdecydowaliśmy się na Lecha Pilsa. Bez nadmiernej goryczy, lekki, złocisty płyn sączyliśmy bez pośpiechu. Zwiedzanie browaru to dobry sposób na spędzenie popołudnia inaczej niż zwykle i obowiązkowy przystanek dla turystów.

autor: Magdalena Drajkowska

Więcej zdjęć na Fanpage Zza Grubych Szkieł w albumie MÓJ_Poznań

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *