Gilty pleżery

Jak wytresować smoki? czyli o życiu z dwoma corgi

Są momenty, gdy czuję się jak Denerys Targaryen. Tylko zamiast trzech smoków, mam dwa corgi – zamiast latać, ciągną mnie za smycz i zamiast zionąć ogniem, wyglądają jakby miały wyzionąć ducha, gdy wracamy ze spaceru.

Wabią się Rey i Xiaomi. Żeby było jasne… Rey nie jest psem, tylko suczką. Po prostu imię miało być na „R”, a że oboje lubimy Gwiezdne Wojny, to wybór był dość prosty. Zamieszkała u nas w końcu kwietnia 2017 roku i była prezentem od Maćka na moje 30-te urodziny. Pod koniec czerwca ubiegłego roku dołączyła Xiaomi, bo po pół roku mieszkania z Rey, wiedzieliśmy, że chcemy drugiego corgi. Jak hodowcy powiedzieli, że miot będzie miał imiona na „X” to pomyślałam, że gorzej to już tylko na „Y”. Szukaliśmy inspiracji wszędzie, aż trafiłam na jakiś artykuł o marce Xiaomi, której nazwę tłumaczy się ponoć jako „mały ryż”, nie wiem czy to prawda , ale spodobało mi się , bo nasz potwór był najmniejszy z rodzeństwa. I tak zostało.

Czemu wybraliśmy dziwne jamniki?


Wiedzieliśmy, że chcemy psa, a właściwie to suczkę. Gdy już ten pomysł wdarł się do mózgu, nie odpuszczał. I wtedy zobaczyłam corgi, gdzieś na zdjęciu z królową Elżbietą. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Ale, że miłość bywa ślepa, to woleliśmy się upewnić z czym będziemy mieli do czynienia. Sprawdziliśmy:


• Czy dam radę spacyfikować w sytuacji groźnej bądź w razie biernego oporu?


Corgi osiągają około 30 cm wysokości, a ten wzrost jest ich atutem! Poza tym, że wyglądają obłędnie, to ma zastosowanie użytkowe. Corgi należą do psów pasterskich. Wiem trudno to sobie wyobrazić z tymi ich krótkimi nóżkami. Jednak były one atutem przy wypasie bydła, ponieważ psy mogły podszczypywać krowy, przy mniejszym ryzyku, że zostaną przez nie kopnięte – i wszystko dzięki tym krótkim łapom, co sprawia, że wyglądają trochę komicznie. No dobra nie trochę, bardzo. Kiedyś nawet usłyszałam jak chłopiec za naszymi plecami pyta: Tato, a czemu te jamniki są takie dziwne? Swoją drogą uwielbiam jak niektórzy ludzie reagują na nasze psy, tego nie da się przewidzieć!

5 dziwnych sytuacji, które nas spotkały na spacerze z psami i w które trudno uwierzyć.

  1. Rowerzysta spytał nas czy możne zrobić sobie zdjęcie z naszym psem.
  2. Para na imprezie food truck’owej zapytała czy może wyczmorchać naszego psa.
  3. Wieczorem w parku chłopak uklęknął przed Rey i głaszcząc ją po brzuchu, wyznał jej miłość.
  4. Mocno podchmielony mężczyzna na plaży krzyczał, że to kornik.
  5. Xiaomi otrzymała niemoralną propozycję zbliżenia z psem.

• Czy stracę majątek u weterynarza?


Sprawdziliśmy czy mogą cierpieć z powodu jakiś konkretnych chorób. Z uwagi na swoją długość mogą mieć pewne zwyrodnienia kręgosłupa, jednak z uwagi na masywną budowę dobrze sobie z tym radzą. (np. Xiao będzie do 2 roku życia specjalne tabelki na wzmocnienie panewek w stawach). Ale!!!

Moja rada: Rozważając decyzję o tym czy mieć psa, zawsze pamiętajcie, że za tym idą pieniądze. Nie tylko na weterynarza i nie tylko w kwestii schorzeń „rasowych”. Robaki, choroby nerek, nowotwory mogą spotkać też waszego psa. Bez względu czy jest kundelkiem, czy jego rodzice byli championami.


• Co za ziółko z tego psa?


W opisach w polskim intrenecie, ale też na stronach zagranicznych wyczytaliśmy, że corgi są przyjacielskie, mądre i szybko się uczą, ale bywają również nieufne i są wpatrzone w jednego właściciela, a do tego bywają szczekliwe.


Plusy i minusy ich charakteru w połączeniu z wyglądem i raczej dobrym zdrowiem zadecydowały, że wzięliśmy corgi i…okazało się, że nie są praktycznie w ogóle takie jak myśleliśmy. Są jeszcze lepsze!

Jakie corgi są w realu?


Pasterską naturę widać w ich zachowaniu na drugi rzut oka. Uwielbiają zaganiać siebie nawzajem, inne psy albo nas. W zabawie nie biegną prosto, tylko kręcą kółka coraz mniejsze i mniejsze, po czym siadają w kucki, gotowe na dalszą gonitwę. U Rey to się objawia jeszcze zamiłowaniem do piłki nożnej. Ze spokojem ograłaby Lewandowskiego. Ma swoją piłkę do nogi i potrafi z nią biegać, a nawet kiwać przeciwników.

Corgi są przyjacielskie i kochają wszystkich ludzi i wszystkie psy. Jeśli tylko spojrzysz na nie w sposób, który może zasugerować, że nie są ci obojętne, to za chwilę masz przy nodze dwa futrzaki merdające ogonami. Rey jest nieprzyzwoitym pieszczochem, dla którego dzień bez głaskania ( właściwie dyrdlania po brzuchu) jest dniem straconym. Jedno pogłaskanie ładuje ich ego w sekundę +10 do zajebistości.


Ludzie uważają corgi za średnie psy, a one same myślą o sobie jako porównywalnych z bernardynami a może nawet i niedźwiedziami. Dlatego mają wielkie ego i lubią stawiać na swoim. Są uparte jak osioł, dlatego chcąc zachęcić do zrobienia czegoś, na co nie mają ochoty trzeba użyć: a) własnego autorytetu, wypracowanego dzięki silnej więzi, b) przekupstwa (piszcząca piłka, ulubiony smaczek, obietnica ulubionej zabawy); c) spacyfikować biorąc na ręce.


Rey i Xiaomi nie są chodziarkami, choć to może zależeć od ich aktualnego humoru i warunków. Przy leśnej ścieżce w chłodniejszy dzień i po udanej drzemce pójdą dzielnie, za to jak nie mają chęci, to położą się zaraz za drzwiami i nie ma bata żeby poszły dalej.


Wiadomo jednak, że każdy pies, każdy corgi jest inny i nasze mają swoje dziwactwa, np.

  • Rey jest królową leniuchowania. Potrafi to robić nawet z zamkniętymi oczami.
  • Xiaomi potrafi wyć. Prawdopodobnie jej idolem jest husky, ale nie wiemy jak do tego doszło.
  • Rey umie brać z życia to, co chce, najczęściej jest to poduszka, stopa czy cokolwiek co może podłożyć pod głowę.
  • Xiaomi lubi wchodzić w dyskusje.. Wydaje z siebie bliżej nieokreślone dźwięki coś między Łuf, Łaf a Yhmyrym. W zależności od pytania udziela różnych odpowiedzi.
  • Rey nie je, ona pożera, pochłonie wszystko i jeszcze wyliże miskę lepiej niż Ludwik. Sprawdza Maćka czy nakłada odpowiednią ilość karmy!
  • Xiaomi jest permanentnie uśmiechnięta. W 90% dnia ma otwarty pyszczek, wystawiony jęzor i machający ogon. Pozostałe 10% to sen.
  • Obie uwielbiają corgi walki! Przepychają się między sobą przynajmniej 100 razy dziennie. Podejrzewamy, że wygrywa ta, która chwyci drugą za przednią łapę. Zazwyczaj wtedy przerywają i jedna się obraża.

Psy dają nam dużo szczęścia. Mieliśmy też kilka sytuacji stresowych związanych z ich zdrowiem. Jednak decyzję o wypuszczeniu do naszego domu psów uważam za jedną z najlepszych w życiu, choć wywróciły je do góry nogami.

2 komentarze

Pozostaw odpowiedź Magdalena Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *