Anglia,  Relacje

Londyn: Sztuka o zwiedzaniu muzeów w ośmiu aktach z antraktami. Część 5

Akt V: Duma narodu brytyjskiego

Światło na Wielkim Dziedzińcu im. Królowej Elżbiety II w Muzeum Brytyjskim przedostaje się śmiało przez szklane zadaszenie, wypełniając całą przestrzeń jasnością. Nieoczywiste, zaokrąglone, poprzecinane ciemnymi kreskami sklepienie ze szkła po prostu mi się podoba. W pozbawiony dla mnie logiki sposób nawet tu pasuje. Choć może nie powinno mnie to dziwić, skoro nad tym największym zadaszonym w Europie placem pracowały tęgie głowy z czołowych biur architektonicznych Starego Kontynentu, to musiało to pasować.

Do Muzeum Brytyjskiego przyszłam w jednym celu. Zobaczyć mumie. Oczywiście nie zamierzałam zignorować pozostałych eksponatów w liczbie oscylującej w okolicach 71 tysięcy! Grzecznie pokonałam kolejne pomieszczenia prezentujące dorobek kultury Europy, Azji, Afryki i Ameryki.

SONY DSC

Wreszcie stanęliśmy w salach poświęconych życiu zagrobowemu starożytnych Egipcjan. Na wystawach znalazły się sarkofagi, maski pogrzebowe, a także akcesoria kultu pośmiertnego, grzebane razem ze zmarłymi i oczywiście same mumie. Przypomniały mi się wszystkie wykłady z historii starożytnej z pierwszego roku, z których wyłonił się opis całego procesu mumifikacji. Po kilku latach od poznania teorii odkryłam efekt prac starożytnych Egipcjan w praktyce. Jest to zadziwiające i uderzające, choć nie makabryczne. Paradoksalnie dużo bardziej wstrząsnęły mną dwie mumie z Muzeum Archeologicznego w Lizbonie. Odkryte i skrępowane ciała były całkowicie na widoku. W British Museum widziałam owinięte bandażami ciała i sarkofagi. Na szczęście bez dramaturgii i horroru.

Zważywszy na fakt, że właśnie wróciłam z Grecji zupełnie inaczej patrzę teraz na galerię stworzoną z artefaktów partenońskich. W brytyjskim muzeum znajdują się rzeźby z greckiej świątyni Ateny. Ich obecność w Londynie Brytyjczycy zawdzięczają Lordowi Elginowi, który w latach 1801 i 1805 był brytyjskim ambasadorem w Imperium Osmańskim. Przy zgodzie władz osmańskich, pod których kuratelą znajdowały się wówczas Ateny, usunął część rzeźb z greckiej świątyni, tłumacząc, że w ten sposób ratuje je przed ruiną. British Museum w 1816 roku odkupiło od Lorda Elgina kolekcję. Od wielu lat politycy greccy prowadzą kampanię na rzecz oddania zabytków przez Brytyjczyków Grekom, co wzbudza kontrowersje wśród obu narodów.

SONY DSC

Zaintrygowała mnie także kolekcja aztecka. Ta kultura słynęła ze szczególnych obrzędów religijnych oraz niezwykłych dekoracji. Moją uwagę szczególnie przyciągnęły turkusowe maski.

Ilość eksponatów w całym Muzeum naprawdę przytłacza. Można tu spędzić dzień, tydzień, miesiąc, a może nawet i rok odkrywając kolejne ślady dawnych czasów, ukryte w artefaktach z różnych kręgów kulturowych. Chyba po raz pierwszy poczułam prawdziwy przesyt historią. Przytłoczyła i oszołomiła mnie ilość przedmiotów, z których każdy krył niezwykłą opowieść.

Antrakt – imperium wiewiórek w królestwie Elżbiety

Żałowałam. Oj jak bardzo żałowałam, że nie mam przy sobie orzeszków. Wiewiórki po prostu zabierały je dziewczynce z ręki. Nie robiły sobie nic z tłumu gapiów fotografujących ich posiłek. Nie wiedziałam, że napotkam w miejskim parku tak oswojonych jego bywalców. Przestrzegam więc, jeśli wybieracie się do Hyde Parku weźcie w kieszeń jakieś laskowe orzeszki, a może uda wam się zatrzymać na chwilę uwagę futrzastych mieszkańców parku.

 SONY DSC

W tym miejscu można poleniuchować, pospacerować, czy po prostu delektować się przez kilka chwil jego pięknem w drodze między kolejnymi atrakcjami Londynu. No i można tu zatrzymać się na całkiem ciekawy koncert. Ileż to sław odwiedziło Hyde Park! The Rolling Stones, Queen, Madonna, Depeche Mode, Pink Floyd i wielu innych. To miejsce może zauroczyć i oczarować. Mnie w tym wielkim, miejskim, rozbuchanym architektonicznie Londynie przestrzeń parku pozwoliła na chwilę odetchnąć i nabrać sił na kolejne wojaże po stolicy Anglii. Zapewne podobnie czynili jego poprzedni właściciele – począwszy od króla Henryka VIII, a kończąc na Karolu I, który upublicznił park.

autor: Magdalena Drajkowska

Poprzednie części opowieści o Londynie przeczytacie tu: 1, 2, 3, 46, 7, 8.

Więcej zdjęć na Fanpage Zza Grubych Szkieł w albumie Londyn: Sztuka o zwiedzaniu muzeów w ośmiu aktach z antraktami

 
ZapiszZapisz

0 Komentarzy

Pozostaw odpowiedź Woooow Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *