MÓJ_Poznań

Poznań: 10 miejsc nie-i-oczywistych, gdzie zrobicie zdjęcia na Instagrama

Planując wyjazd lubię się przygotować i już same przygotowania dają mi mnóstwo frajdy oraz potęgują ekscytację.  Z tego powodu najczęściej na dwa dni przed podróżą już nie mogę spać,  bo tak nie mogę się doczekać. W trakcie przygotowań dużo czytam. Lubię znać historię tych miejsc i widzieć, jakie atrakcje są faktycznie warte zobaczenia. Chętnie sięgam po klasyczne przewodniki, ale wybieram też literaturę faktu, a czasem również coś z beletrystyki, żeby poznać miejsce trochę od innej strony. Szperam w najróżniejszych blogach, a wreszcie zaglądam na Instagram. 

Myślę, że to prawdziwa kopalnia inspiracji. Mam pełną świadomość, że nie zawsze przedstawia prawdziwe obrazy, ale w przeważającej mierze na instagramowych zdjęciach widnieją  miejsca, istniejące na mapie – może podkoloryzowane, ale istniejące. Już kilka razy dzięki przeglądaniu postów uzupełniłam swój plan podróży o atrakcje i miejsca, których nie znalazłam nigdzie indziej.

Poza tym najzwyczajniej w świecie fajnie jest mieć super zdjęcia z podróży, to według mnie jedne z najlepszych pamiątek. Dlatego z myślą o wszystkich, którzy wybierają się do Poznania i zastanawiają się, co zwiedzić, przygotowałam spis 10 miejsc oczywistych i popularnych oraz tych mniej znanych, które według mnie warto zobaczyć w mieście i będą dobrze wyglądały na zdjęciach na Instagramie.

To subiektywna lista i nie wykluczam stworzenia w przyszłości kolejnej, bo w Poznaniu jest naprawdę dużo miejsc wartych odwiedzenia.

Opuszczony amfiteatr

Neon Kina Rialto

Most Jordana

Fontanna Wolności

Renesansowy ratusz

Klimatyczna uliczka

Stary Browar

Zamek Cesarski

Jezioro Rusałka

Oryginalny wieżowiec

Opuszczony amfiteatr w Parku Cytadela

Letni teatr ukryty jest całkiem nieźle na terenie parku, co nie stanowi problemu, gdy ma się do dyspozycji około 100 ha. Jednak spacerując alejkami i ścieżkami,  przecinającymi ten rozległy obszar zieleni, bez problemu dotrzecie do amfiteatru  – a właściwie do tego co po nim zostało. Obecnie są tu tylko elementy ławek, na których dawniej zasiadywała publiczność. Nie było to znowu tak bardzo dawno, ponieważ sam amfiteatr powstał w czynie społecznym młodzieży w 1968 roku i może dawniej był jedną z atrakcji Poznania, ale dziś mało kto ze zwiedzających miasto o nim wie. Od lat są plany rewitalizacji tego miejsca, ale żadnych kroków nie podjęto. Mimo to wygląda arcyciekawie, ale wyobrażam sobie jaki mógłby być obłędny po wyremontowaniu.  Pochodnie , muzyka symfoniczna albo spektakl, już czuję ten klimat!

Najlepiej odwiedzić to miejsce na fotografowanie, gdy są najlepsze warunki oświetleniowe, ponieważ tłumów ludzi nigdy tu nie ma.


Neon Kina Rialto na Jeżycach

W dzień można przejść obok Kina Rialto i nawet o tym nie wiedzieć. Nie jest to atrakcja, która przychodzi w pierwszej chwili na myśl. Mieści się w dzielnicy Jeżyce, która zajmuje jakieś pół Poznania, więc mieści się tu prawie wszystko i zdecydowanie przeżywa ona od jakieś czasu renesans. Samo kino zlokalizowane jest tuż przy jednej z najpopularniejszych restauracji na świecie, czyli przy Mc Donalds i mam wrażenie, że kradnie ona kinu sławę. Przynajmniej za dnia, bo po zmroku nie przejdziecie obojętnie. Zatrzymacie się i na pewno uśmiechniecie do siebie albo rzucicie komentarz w stylu O fajny neon. Robi wrażenie, dzięki retro fontowi i soczystej czerwieni.

Osobiście mam ogromną słabość do neonów, ulicami Hongkongu lub Sajgonu chodziłam wieczorami jak zaczarowana. Dlatego bardzo się cieszę, że taka perełka jest w Poznaniu. Pisząc o perełce nie przesadzam, bo neon uznany został przez czytelników „Głosu Wielkopolskiego” za najbardziej kultowy neon Poznania i słusznie.

Zdjęcia obowiązkowo po zmroku! – logiczne, w końcu o neon idzie 😉

Most Jordana na Ostrowie Tumskim

Z tym miejscem związana jest tradycja romantyczna. To właśnie tu powinieneś przyjść ze swoją panną albo panna ze swoim dżentelmenem , żeby dać dowód wiecznej miłości. Musicie też zabrać ze sobą kłódkę. Przęsło mostu jest nimi obwieszone. Uprzedzając pytanie, tak my również kiedyś powiesiliśmy tam swoją, jak tradycja to tradycja. Jednak warto odwiedzić to miejsce z pobudek czysto estetycznych oraz historycznych. Właściwie to już od wczesnego średniowiecza mniej więcej w tym miejscu przeprawiano się przez rzekę, w początkach XX wieku powstał tu stalowy most. Jego dzisiejszy wygląd jest natomiast zasługą prac zakończonych w 2007 roku. Bardzo lubię jego wygląd.  Te wystające, czerwone łuki po prostu idealnie mi się komponują z zabudową Ostrowa Tumskiego, który sam w sobie jest atrakcją Poznania i miejscem, które obowiązkowo trzeba odwiedzić zwiedzając miasto.

Nie ma tu wielkich tłumów, ale jeśli chcecie zrobić zdjęcia, to lepiej wybrać dzień roboczy, a w weekend wczesny ranek lub godziny po zamknięciu katedry ( sobota – po.18.00; niedziela – po 20.30).

Fontanna Wolności na Placu Wolności

Pamiętam, że gadania było sporo, gdy fontanna wreszcie w 2012 roku stanęła na Placu Wolności. Sama musiałam się z nią trochę opatrzyć, choć już z początku wydawała mi się ciekawa, bo nie taka tradycyjna.  Nietypowa konstrukcja ma przywodzić na myśl dwa ogromne żagle i gdy się o tym już wie, to można się doszukać podobieństwa. Początkowo nie miałam o tym pojęcia i przypominała mi raczej skrzydła motyla albo nieukończone origami. Najbardziej urzekła mnie jednak otwarta forma. Przez fontannę można przejść suchą stopą, ponieważ przebiega przez nią drewniana kładka. Latem można spotkać dzieciaki taplające się w niewielkim brodziku.

Po zmroku jest naprawdę efektownie oświetlona. Wtedy też najlepiej wychodzi na zdjęciach.

Ratusz renesansowy na Starym Rynku

Starówka Poznania jest w moim indywidualnym odczuciu jedną z najładniejszych jakie widziałam. Zdecydowanie większe wrażenie robi po sezonie letnim, gdy wszystkie ogródki restauracyjne się zwijają, choć nie mam do nich pretensji, bo podobnie jak w każdym innym mieście, tak i w Poznaniu są one letnią atrakcją. Gdy jednak wakacyjny klimat zamiera widać wówczas prawdziwe rozmiary Starówki, dzięki czemu nabiera dumnego wyglądu. Jej ozdobę stanowi piękny, renesansowy ratusz z obłędnym frontem, który tworzy trzykondygnacyjna loggia.

W budynku mieści się Muzeum Historii Miasta Poznania, które w kwietniu 2019 zamknięto dla zwiedzających w celu przeprowadzenia remontu budynku oraz uruchomienia nowej ekspozycji, co ma nastąpić w październiku 2021 roku. Mimo tego warto obejrzeć go z zewnątrz, ponieważ robi ogromne wrażenie, a jeśli pojawicie się kilka minut przed południem, to obejrzycie uroczy spektakl , będący popularną atrakcją Poznania. Trykające się rogami koziołki na wiezy ratuszowej to codzienny punkt dnia życia Starówki, który niezmiennie gromadzi tłumy ludzi.

Dlatego na instgramowe zdjęcie lepiej wybrać wieczór lub poranek – najlepiej ustawić się w narożniku Rynku, od strony gdzie styka się ulica Wodna z ulicą Świętosławską.

Ulica Świętosławska na starówce

Poznańska fara jest najładniejszym kościołem w mieście i z pewnością jednym z najładniejszych budynków stolicy Wielkopolski. Nie dziwi mnie więc, że stanowi atrakcję Poznania chętnie odwiedzaną przez turystów, którym – co łatwo wywnioskować z nieskrępowanych, głośnych reakcji – po prostu się podoba. Budynek wyróżnia się przede wszystkim dzięki swojej imponującej fasadzie w intensywnym kolorze różowym, na której mocno odcinają się podwójne białe pilastry, co daje fenomenalny efekt. Trudno jednak uchwycić wielkość kościoła oraz atrakcyjność fasady, ponieważ mieści się w środku miasta, w dość zwartej i ciasnej zabudowie.

Najlepsze zdjęcia wychodzą na ulicy Świętosławskiej, prowadzącej do głównego wejścia. Możecie też spróbować od drugiej strony, z Parku Fryderyka Szopena lub z ulicy Podgórnej (często właśnie to ujęcie stąd widać w telewizji, gdy podawane są wiadomości na żywo z Poznania)

Stary Browar w centrum miasta

Wszystkich, którzy lubią industrialne klimaty to miejsce na pewno zainteresuje. Stary Browar od dawna jest ważnym punktem na mapie atrakcji Poznania i to zdecydowanie nie tylko z powodu kilkuset sklepów, jakie mieści. Myślę, że przyciąga przede wszystkim wyglądem i historią, która sięga XIX wieku, gdy piwowarstwo stawało się intratną inwestycją. W 1997 roku teren stał się własnością spółki należącej do Grażyny Kulczyk i w 2002 roku ruszyły pierwsze prace nad budową Centrum Sztuki i Biznesu Stary Browar, które zakończyły się już w 2003 roku, zaś w 2007 roku otwarto nowe skrzydło obiektu. Obok funkcji handlowej Stary Browar pełni też funkcje niejako mecenasa sztuki, organizując wystawy i wydarzenia kulturalne.

W wielu miejscach można zrobić tu arcyciekawe zdjęcia. Osobiście polecam przestrzeń, w której na powietrzu przechodzi się krótki odcinek między starszym i nowszym skrzydłem. Wystarczy lekko odbić w bok, żeby znaleźć  się praktycznie sam na sam z ceglanym otoczeniem i stalowymi konstrukcjami.

Zamek Cesarski w Dzielnicy Cesarskiej

Pamiętam, że był to jeden z pierwszych widoków jakie zobaczyłam po wyjściu z dworca, gdy szłam złożyć papiery na studia magisterskie na Wydziale Historycznym, który jeszcze wtedy mieścił się w centrum, tuż obok zamku. Było wczesne lato i myślałam, że to będzie obłędne uczucie codziennie oglądać ten budynek. Może i trochę już spowszedniał mi ten widok po ponad ośmiu latach, ale nadal są dni, gdy nie mogę się na niego napatrzyć.

Zamek Cesarski w Poznaniu jest po prostu imponujący ze swoją powierzchnią przekraczającą 25 tys. m kw., 585 pomieszczeniami, 75-metrową wieżą i historią ponad 100-letnią. W czasie II wojny światowej był przygotowywany na siedzibę Hitlera, a prace przerwano w 1943 roku z powodu zbliżającego się frontu walk. Na szczęście Zamku nie zlikwidowano całkowicie po zakończeniu walk, a były takie plany (!), ponieważ kojarzył się Rzeszą. Ostatecznie usunięto tylko hitlerowskie symbole, a dziś prężnie działają w nim różnego rodzaju instytucje kulturalne i odbywają się wystawy.

Najlepiej na zdjęciach wychodzi od strony Ogrodu Zamkowego wczesnym rankiem, gdy jeszcze mało kto się tam błąka.

Plaża nad Jeziorem Rusałka

To miejsce jest zdecydowanie moim ulubionym zielonym terenem w Poznaniu. Kiedyś wspominałam już dlaczego lubię Jezioro Rusałkę. Nie jest to typowa atrakcja Poznania, a w przewodnikach pewnie znaleźlibyście małą wzmiankę o nim. Zapewne zdecydowanie bardziej popularne jest Jezioro Maltańskie w środku miasta, jednak to właśnie nad Rusałkę warto się wybrać. Dookoła zbiornika biegnie ścieżka wydeptana w ziemi przez pary trzymające się za ręce, rodziny z dziećmi, rowerzystów i psiarzy. To zdecydowanie świetne miejsce w Poznaniu na spacer z psem. Przy plaży rozwinęła się infrastruktura rekreacyjna, więc nawet jak zapomnicie wody lub zgłodniejecie znajdzie się tam ratunek. Gdy tylko przygrzewa słońce, cała plaża zalana jest rozpalonymi i roznegliżowanymi ciałami.

Osobiście najbardziej lubię ją wieczorami w tygodniu, wczesnym rankami w weekendy lub w chłodne dni. Wtedy też najlepiej nadaje się do robienia zdjęć.

Nie jest to co prawda plaża rodem z australijskiego wybrzeża ani nawet znad Bałtyku, ale otoczona zielenią daje przyjemne tło do spokojnych i nieco melancholijnych fotografii.

Bałtyk przy rondzie Kaponiera

Ten to wzbudzał sensacje! Bałtyk albo się spodobał, albo się nie spodobał od razu, a sympatie zostały do dziś, choć większość mieszkańców Poznania już się do niego przyzwycziła. Wydaje się jednak, że branży architektonicznej przypadł do gustu, bo w ciągu dwóch lat od otwarcia zdobył już cztery nagrody. Nie jest subtelny ani delikatny, ani wdzięczny, jest surowy i tak bardzo inny, że przez samą swoją oryginalność przypadł mi do gustu. Gdy zobaczyliśmy go z Maćkiem pierwszy raz mieliśmy wrażenie, że jest masywniejszy i trochę bardziej toporny niż na projektach, ale zdecydowanie byliśmy na TAK! Dziś rewelacyjnie wkomponował się w krajobraz centrum miasta i pejzaż słynnego już ronda Kaponiera. Zapowiada się, że budynek Bałtyku zyska za 4-5 lat bardzo atrakcyjne towarzystwo w postaci nowego budynku Teatru Muzycznego. Na wizualizacjach prezentuje się obłędnie.

Z uwagi na duży ruch ciężko uniknąć aut lub ludzi na zdjęciach, więc warto wybrać się naprawdę rano albo spróbować zdjęć nocnych – budynek jest ciekawie oświetlony, więc może to być dodatkowy plus.

W Poznaniu codziennie znajduję miejsca, gdzie na pewno można byłoby zrobić świetne zdjęcia. Nie zawsze jednak są warunki oświetleniowe lub panuje za duży ruch albo nie ma akurat dostępu. Dlatego w tym wpisie chciałam podrzucić Wam z jednej strony miejsca do których każdy, kto odwiedza miasto bez problemu się dostanie i są darmowe. Z drugiej strony pomyślałam, że fajnie by było umieścić w tej subiektywnej liście miejsca, które coś opowiedzą trochę o mieście i jego historii.

P.S. Jeśli znacie jakieś inne miejsca w Poznaniu (tym razem mogą być bardziej „niszowe”), a które według Was powinny znaleźć się w tym zestawieniu, to koniecznie dajcie znać! Serio, chętnie powłóczę się po mieście i porobię zdjęcia tym miejscom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *