• Relacje,  Ukraina

    Sewastopol: starożytne ruiny, wojskowa baza i komunistyczne pomniki

    Jechaliśmy marszrutką już tak długo, że powoli przestawałam wierzyć Lenie. Obiecywała pokój w centrum Sewastopola, a od dworca dzieliło nas już chyba ponad pół godziny drogi lokalnym busikiem. A może mniej? Chyba nie spodziewaliśmy się, że miasto będzie tak rozległe. Byliśmy gotowi wysiąść na kolejnym przystanku i szukać dalej noclegu, ewentualnie rozbić namiot gdziekolwiek…nawet w środku blokowisku. Gdy marszrutka się zatrzymała Lena na szczęście wstała, błysnęła w uśmiechu swoim złotym zębem, mówiąc  mniej więcej „Podziemny Pierechod. Zapamiętajcie przystanek”. Kiwnęliśmy głowami i ruszyliśmy w kierunku bloku za starą Ukrainką o obfitym biuście, spoczywającym na wystającym brzuchu. Byliśmy ponad 1600 kilometrów od domu na południowym krańcu Półwyspu Krymskiego, po 40 godzinach jazdy pociągiem.…