• Polska,  Relacje

    Lanckorona: wieś stworzona dla horrorów

    Mgła gęstniała. Ciężki dywan opadał coraz niżej. Chmury od paru dni nie przepuszczały słońca. Grube krople deszczu roztrzaskiwały się o drewniane poręcze. Wilgoć unosiła się w powietrzu rozciągając między drzewami firany ze strumieni deszczu. Lepkie błoto przyklejało się do podeszw butów tworząc coraz większą skorupę z ziemi, trawy i drobnych kamyczków. Dzień od nocy odróżniał tylko coraz bardziej szary kolor chmur aż niebo stawało się czarne. Wieczór zapadał szybko. Zbyt szybko. Po zmroku w najgłębszych mrokach czaił się strach. Pierwotny. Absurdalny. Dziki. Jak w najgorszym horrorze musiałam wyjść w tę czerń, w tę mgłę. Z duszą na ramieniu pokonywałam drewniane schody w nadziei, że nie obudzę tego, co ukrywało się…