• Relacje,  Wietnam

    Ho Chi Minh: Komunizm na serio czy na niby?

    Czułam się nieswojo, gdy na lotnisku w Ho Chi Minh Wietnamczyk z poważną miną służbisty lustrował moją twarz. Analizował zgodność zdjęcia z oryginałem, który stał przed nim w mojej niewielkiej postaci, czy co? Milczał. Zwyczajowa krótka chwila odprawy paszportowej przeciągnęła się wywołując lekki niepokój i wykręcają kąciki moich ust w nieznacznym, beznadziejnie wymuszonym uśmiechu. A może z wizą coś nie tak? – pomyślałam z tym idiotycznym wyrazem twarzy, który ni jak się miał do rzeczywistego stanu umysłu i samopoczucia. Wreszcie złożył bordową książeczkę z polskim godłem i przepuścił mnie dalej. Pierwsze nieprzyjemne wrażenie wzbudziło obawy, czy dobrze zrobiliśmy wybierając na podróż poślubną komunistyczny kraj. Cóż.. 15 minut później zostałam milionerką.…

  • Relacje,  Wietnam

    Ho Chi Minh: Jak zwiedzić Sajgon w stylu kolonialnym?

    Nieco ponad dekadę przed moimi urodzinami w kraju odległym o tysiące kilometrów od miejsca, w którym się urodziłam doszło do z pozoru mało znaczącej zmiany. Chodziło o nazwę, konkretnie nazwę miasta. Symbol francuskiej potęgi kolonialnej, duma Indochin, czyli dawny Sajgon przemianowano na Ho Chi Minh, na cześć lidera półnoncowietnamskich komunistów, a także przyszłego premiera i prezydenta. Trudna, ale też niezwykle barwna przeszłość napiętnowana domieszką francuskiego, przepychu widoczna jest dziś między odrapanymi tynkami budynków i spalinami wyrzucanymi z rur wydechowych skuterów. Gdy tylko przyzwyczaiłam się do tego czym jest prawdziwy Sajgon i jakie prawa nim rządzą, mogłam zobaczyć w jak zaskakujący sposób utrzymuje się tu duch kolonialnej przeszłości. Wietnam znajdował się…