• Niemcy,  Relacje

    Berlin: Maraton po jarmarkach bożonarodzeniowych

    Na dwa tygodnie przed Bożym Narodzeniem wszystko aż się gotuje, wrze, kipi w oparach gorącej czekolady i korzennego piernika. Centra handlowe odstrojone są jak panny na wydaniu. W radio rozbrzmiewają dźwięczne melodie z moim ulubionym evergreenem „Last Christmas”. Ciasto na pierniki już zagniecione i schowane do lodówki. Nurzam się w tej atmosferze świątecznej z prawdziwą lubością. Radosny nastrój, korzenne zapachy, światełka, bombki, nie sposób oprzeć się urokowi grudniowych dni. Prawdziwą esencją atmosfery świątecznej są jarmarki bożonarodzeniowe. Chcąc poczuć sytość słodyczą świąt, poczuć się niczym po zjedzeniu brownie, gdy nachodzi ochota na coś arcyczekoladowego, wybraliśmy się na przeprawę przez berlińskie place i ulice, odwiedzając nie jeden Weihnachtsmarkt. Odbyliśmy prawie maraton. Smartband,…