• Polska,  Relacje

    Łeba: Amatorski slow travel

    Przeżywając prawdziwe rozpasanie w oparach lenistwa relaksowałam się długim weekendem w towarzystwie leżącego tuż obok Maćka i Rey. Nie opuszczałam łóżka przed 11. Jadłam słodkie bułki na śniadanie. Chadzałam na plażę bez obciążenia parawaningowego. Slow weekend nad Bałtykiem wystarczył by doładować energię. Choć to zupełnie do mnie niepodobne długi czerwcowy weekend spędziłam leniwie, bez harmonogramu i listy miejsc do zwiedzenia. Nie rezygnuję ze zwiedzania miast, ale przyznaję ..slow travel nie jest takie złe. Sielsko, ale nie cukierkowo Wyjazd z założenia miał być leniwy, więc trzeba było znaleźć odpowiednie miejsce na błogie lenistwo. I właśnie tak odkryłam slowhop.pl z klimatycznymi miejscami na wyjazdy, prawdziwymi, noclegowymi perełki. Tu kryją się pensjonaty, chaty…