• Grecja,  Relacje

    Meteory: klasztory zawieszone na skałach

    Pustkowie. Na poboczu puch bawełny targany przez wiatr przewracał się raz w prawo, innym razem w lewo. Wydawał się równie co my zdezorientowany tą ogólną nicością wokół. Na kilkanaście kilometrów przed miejscowością Kastraki, bramą do Meteorów i naszym celem, nie było na drodze żadnych oznak, że jedziemy dobrze. Czarny asfalt pośrodku niczego prowadził donikąd. Presję potęgowało słońce, niepokojąco szybko zmierzające w październikowych dniach ku dołowi. Gdy morale w aucie zaczęły opadać, na horyzoncie mignęła skała. Z każdym kilometrem krajobraz się zmieniał, a po wjechaniu do miasteczka odetchnęliśmy pełną piersią. Jeszcze tylko krótki podjazd pod górę i będziemy u celu. Gwiaździsta noc Gdy na trzy miesiące przed grecką eskapadą zaczęłam planować…