• Australia,  Relacje

    Sydney: Spacerownik po mieście (dzień 3)

    Ależ ja się cieszę! Zwiedzanie (1) zoo zawsze ma w sobie ten nieodparty urok dziecięcej beztroski. Oglądanie zwierząt z różnych zakątków świata wyzwala dreszczyk emocji, a obserwowanie endemicznych gatunków australijskich to już prawdziwa rozpusta. Jasne, że ciekawiej byłoby je obejrzeć w naturze, ale jeśli nie planujesz road tripu po Australii, to ogród zoologiczny może być jedyną okazją na oglądanie z bliska kangurów, koali, dziobaka czy kuoki.   Pierwsze publiczne zoo w Nowej Południowej Walii otworzone zostało w 1884 roku, na terenie należącym do Zoological Society of NSW, które rozpoczęło swoją działalność zaledwie 5 lat wcześniej. Lokalizację zoo jednak zmieniono, po tym jak jeden z organizatorów ogrodu zoologicznego – Albert Sherbourne…

  • Hiszpania,  Relacje

    Madryt: Być kustoszem wolnych chwil

    Wysoka zabudowa przy uliczkach przyjemnie chroniła przed spiekotą słońca, podobnie jak cieniste alejki parków, gdzie po ekscytujących doznaniach dnia odpoczywaliśmy, czy zadaszone mercado, gdzie spędzaliśmy wieczory po dniu pełnym wrażeń. O miejscach idealnych do odprężenia pisałam już w jednym wcześniejszych postów. Stanowią przestrzeń, gdzie na jedną chwilę, a czasem na więcej niż chwilę zostawaliśmy dzieląc się przeżyciami i wrażeniami. Czasem nie robiliśmy nic. Siadaliśmy na parkowej ławce lub przy stoliku w lokalu i patrzylismy na ludzi, którzy przewijali nam się przed oczami, bo brakowało nam już sił po całym dniu pełnym atrakcji. Stolica Hiszpanii nie zawiodła mnie pod tym względem rozrywek. W Madrycie każdy znajdzie atrakcje dla siebie. Odkrywałam miasto…