• Gilty pleżery

    Pomidor, chips & rock’n’roll

    Ostro pieprzę. Biorę duże, mięsiste pomidory i kroję je na małe cząstki, potem pieprzę. To najlepsze co można zjeść letnim wieczorem, gdy upały sprawiają, że prześcieradło klei się nocą do ciała. Najlepiej, gdy pomidory pachną jeszcze słońcem. Całkiem poważnie traktuję ich dobór i jak na dziale z warzywami zobaczycie postać obwąchującą pomidora za pomidorem, to zapewne będę to ja. Niuanse sprawiają, że decyduję się na jednego a drugiego odrzucam w bardzo rygorystycznej selekcji niczym bramkarz w nocnym klubie, który w sportowym obuwiu nie wpuszcza. Ja nie przepuszczam tych wodnistych, napompowanych pomidorów bez zapachu i smaku. Dlatego poza sezonem ich nie jem, czasem robię wyjątek do konkretnego dania i tylko dla…