• Gilty pleżery

    Pomidor, chips & rock’n’roll

    Ostro pieprzę. Biorę duże, mięsiste pomidory i kroję je na małe cząstki, potem pieprzę. To najlepsze co można zjeść letnim wieczorem, gdy upały sprawiają, że prześcieradło klei się nocą do ciała. Najlepiej, gdy pomidory pachną jeszcze słońcem. Całkiem poważnie traktuję ich dobór i jak na dziale z warzywami zobaczycie postać obwąchującą pomidora za pomidorem, to zapewne będę to ja. Niuanse sprawiają, że decyduję się na jednego a drugiego odrzucam w bardzo rygorystycznej selekcji niczym bramkarz w nocnym klubie, który w sportowym obuwiu nie wpuszcza. Ja nie przepuszczam tych wodnistych, napompowanych pomidorów bez zapachu i smaku. Dlatego poza sezonem ich nie jem, czasem robię wyjątek do konkretnego dania i tylko dla…

  • MÓJ_Poznań

    Poznań: 10 miejsc nie-i-oczywistych, gdzie zrobicie zdjęcia na Instagrama

    Planując wyjazd lubię się przygotować i już same przygotowania dają mi mnóstwo frajdy oraz potęgują ekscytację.  Z tego powodu najczęściej na dwa dni przed podróżą już nie mogę spać,  bo tak nie mogę się doczekać. W trakcie przygotowań dużo czytam. Lubię znać historię tych miejsc i widzieć, jakie atrakcje są faktycznie warte zobaczenia. Chętnie sięgam po klasyczne przewodniki, ale wybieram też literaturę faktu, a czasem również coś z beletrystyki, żeby poznać miejsce trochę od innej strony. Szperam w najróżniejszych blogach, a wreszcie zaglądam na Instagram.  Myślę, że to prawdziwa kopalnia inspiracji. Mam pełną świadomość, że nie zawsze przedstawia prawdziwe obrazy, ale w przeważającej mierze na instagramowych zdjęciach widnieją  miejsca, istniejące na mapie –…

  • Miasto

    BIG CITY LIFE – życie wielkich miast

    Ponad połowa ludzkości świata mieszka w miastach. Według corocznego spisu Demographia World Urban Areas, uwzględniającego obszary miejskie wraz z liczbą i gęstością zaludnienia, około 2,25 mld ludzi na świecie zamieszkuje duże miasta. Aż tyle żyje na obszarach miejskich o liczbie ludności powyżej 500 tyś., zaś około 8% – w tzw. megamiastach z liczbą ludności powyżej 10 mln. To ewidentnie pokazuje, że świat staje się bardziej miejski, a według Departamentu Spraw Gospodarczych i Społecznych ONZ (UN DESA) w 2050 roku aż 68% populacji ludzkości będzie mieszkało w miastach. Żywioł urbanizacji przybiera na sile i wydaje się, że większość mieszkańców Ziemi podsyca go zasilając miasta nieprzerwanym potokiem ludzi. Jak pływa się z nurtem w…

  • MÓJ_Poznań

    Poznańska Palmiarnia

    Jest takie miejsce na poznańskim Łazarzu, które przywodzi na myśl z jednej strony powieści pozytywistyczne, gdzie ci pracujący u podstaw czerpali chwilę wytchnienia od wyczerpującej codzienności, zaś z drugiej strony zdradza coś z fabuły Tomka w Krainie Kangurów lub na Czarnym Lądzie. Park Wilsona jest po prostu elegancki, po części urządzony w stylu angielskim, po części z francuskim wdziękiem. Zamknięty między zabytkowymi kamienicami jest obietnicą udanego spaceru popołudniowego. Uroczy krajobraz tworzą wdzięczne alejki, wzniesienia i niewielkie stawy, a cały ten układ przenosi do końca XIX i początków XX wieku. Jednak główną atrakcją Parku Wilsona jest palmiarnia.  Pierwszy budynek palmiarni powstał w latach 1910-1911 i był w moim odczuciu piękny. Pełna uroku…

  • Poznański ratusz
    MÓJ_Poznań

    Poznań: Przepraszam, a gdzie tu po piwo?

    ​Piwo nie jest kobiece. Ewentualnie niewielkie, zarabiane sokiem paniom przystoi. Piwa nie pije się w Polsce dużo. Ewentualnie do kiełbasy z grilla lub ogniska. Piwo najlepsze warzą Niemcy i Belgowie. Ewentualnie Czesi. Piwa się nie degustuje. Ewentualnie żłopie się kuflami niczym na Oktoberfest.  Bullshit! Kobiety nie są skazane na jasne lager z sokiem malinowym. Polacy są na 4 miejscu na świecie w spożyciu litrów piwa na osobę. Niemcy i Belgowie warzą  dobre piwa, ale klasyczne dość. Polski Kraft próbuje nowości, zaś niekwestionowanym triumfatorem są Stany Zjednoczone, gdzie ponoć warzy się każdy styl piwa.  Piwo można, a nawet należy  degustować. To jest szlachetnym trunek, jeśli się szlachetnie potraktuje recepturę i skład. …

  • Droga prowadząca przez Wielkopolski Park Narodowy
    MÓJ_Poznań

    Wielkopolski Park Narodowy

    Około 20 km na południe od Poznania znajduje się Jezioro Grójeckie. Jest to moje ulubione miejsce w Wielkopolskim Parku Narodowym, który ustanowiono w tym miejscu w 1957 roku. Przysłużył się do jego utworzenia profesor Uniwersytetu Poznańskiego – Adam Wodziczko, postulujący ochronę tego terenu, co nastąpiło dopiero pod koniec lat 50. XX wieku. Wielkopolski Park Narodowy powstał w celu ochrony działalności lądolodu skandynawskiego, ale także skupiska różnych gatunków roślin i zwierząt. Piękno natury można podziwiać tu wybierając jedną z kilku tras pieszych, wśród rowerzystów popularna jest natomiast Pętla Mosińska. My zazwyczaj wybieramy trasę przy Jeziorze Grójeckim. Zdarzało nam się wybrać tam na rowerach, ale odkąd jest z nami pies podjeżdżamy na…

  • MÓJ_Poznań

    Park Sołacki

    Piętrowe wille z okazałymi okiennicami pysznią się dumnie na uboczu centrum miasta. Tworzą swoją małą enklawę, będąc dziś zaledwie wspomnieniem dawnej osady młyńskiej. Sołacz przez stulecia był bowiem wsią szlachecką, a dzielnica willowa, która dziś przeżywa prawdziwy renesans zaczęła kształtować się tu dopiero w końcu XIX wieku. Osią zaś tej dzielnicy, sercem willowej enklawy miał być malowniczy park w stylu angielskim. Prace nad nim rozpoczęto w 1908 roku, a zakończono trzy lata później. Obecnie park uznawany jest za jedno z najpiękniejszych miejsc w Poznaniu i chętnie jest odwiedzany, szczególnie w słoneczne i ciepłe dni. Ja odkrywam go o wschodach i zachodach słońca, popołudniami pełnymi mgły, wieczorami pachnącym ciepłym drewnem po…

  • MÓJ_Poznań

    Park Cytadela

    Słońce z całym impetem uderza o ziemię. Na policzkach czuć ciepłe promienie. Gdyby nie ten delikatny wiatr pewnie byłoby upalnie. Na szczęście nieśpieszne, lekko chłodne podmuchy przynoszą przyjemne ukojenie. Spacer jest jedynym słusznym rozwiązaniem w taki dzień. Spacer na Cytadelę tym bardziej. A spacer na Cytadelę z psem na piknik dla kejtrów to już przeznaczenie. W ten weekend właśnie odbył się konkurs Latających Psów połączony z piknikiem dla właścicieli i miłośników czworonogów. W końcu kejter też poznaniak! Park Cytadel ma około 100 hektarów. Tak ogromny obszar daje równie ogromne możliwości wszystkim, którzy zabłądzą w tę okolicę Poznania. Znajduje się tu kilka cmentarzy, choć przyciągnąć mogą raczej miłośników historii niż sztuki…

  • MÓJ_Poznań

    Centrum Wycieczkowe LECH

    Ikea, M1, OBI, Decathlon, Komfort – co można robić na terenie poznańskiego Parku Handlowego Franowo poza zakupami? Wydawałoby się, że nie ma tu nic co można byłoby zwiedzać. Srogi błąd! Długo nosiliśmy się z zamiarem zwiedzenia poznańskiego browaru od środka. Wstyd przyznać, że teraz dopiero się na to zdecydowaliśmy i mogę powiedzieć, że wręcz żal, że dopiero teraz. Poznański browar, jak zwykło się mawiać, to tak naprawdę część Kompanii Piwowarskiej. W jej skład wchodzą: Lech Browary Wielkopolski w Poznaniu, Browar Książęcy w Tychach i Dojlidy w Białymstoku. W związku z tym do Kompanii należy aż 8 marek piw, w tym ponoć najpopularniejszy wśród Polaków Żubr. Ku pociesze Poznaniaków dodam, że…

  • MÓJ_Poznań

    Jezioro Strzeszyńskie

    Pierwsze miesiące po przeprowadzce na stałe Maćka do Poznania były okresem intensywnej eksploracji zakątków miasta, a że było to w maju to czas sprzyjał odkrywaniu zakamarków na rowerach. Pewnego razu postanowiliśmy zapuścić się dalej na zachód. I tak odkryliśmy kolejne jezioro. Potocznie nazywane Strzeszynkiem, Jezioro Strzeszyńskie naprawdę mnie zauroczyło. Owszem bywa tu tłoczno przy 30-stopniowych upałach, ale tylko w strefie rekreacyjnej. Gdy zostawi się ją za plecami, czekają zalesione ścieżki i malownicze mostki nad wodą. Jezioro Strzeszyńskie położone jest w dolinie Bogdanki, w zachodnim klinie zieleni Poznania i stanowi akwen naturalny zasilany wodami cieku wodnego- Rów Złotnicki. Linia brzegowa jeziora ma długość 4,5 km, a w niewielkiej odległości biegnie ścieżka…