• Zamek w Kórniku
    Polska,  Relacje

    Kórnik: spacer po najpiękniejszym arboretum w Wielkopolsce

    Zieleń drzew uderzała z całą swoją soczystością w nasze spragnione wiosennego klimatu twarze. Słońce sączyło się z nieba przyjemnym strumieniem, łapiąc za policzki i nosy. To nie była nasza pierwsza wycieczka, ale pierwszy raz przyjechaliśmy tu wiosną, w niemal pełnym rozkwicie ogrodu, który oszałamia intensywnością doznań. Ścieżki kuszą i nęcą igrającymi na kamykach promieniami słońca, które odsłaniają tajemnice całego piękna czekającego na nas o krok w przód. Magiczne arboretum kórnickie Cała magia tego miejsca zaklęta jest w roślinach starannie dobranych do siebie i tworzących pełen wdzięku naturalny krajobraz. Do stworzenia tego osobliwego miejsca przyczyniła się Teofila z Działyńskich Potulicka w końcu XVIII wieku. Wymiotła chwasty i porosty z ganku swojej…

  • Droga prowadząca przez Wielkopolski Park Narodowy
    MÓJ_Poznań

    Wielkopolski Park Narodowy

    Około 20 km na południe od Poznania znajduje się Jezioro Grójeckie. Jest to moje ulubione miejsce w Wielkopolskim Parku Narodowym, który ustanowiono w tym miejscu w 1957 roku. Przysłużył się do jego utworzenia profesor Uniwersytetu Poznańskiego – Adam Wodziczko, postulujący ochronę tego terenu, co nastąpiło dopiero pod koniec lat 50. XX wieku. Wielkopolski Park Narodowy powstał w celu ochrony działalności lądolodu skandynawskiego, ale także skupiska różnych gatunków roślin i zwierząt. Piękno natury można podziwiać tu wybierając jedną z kilku tras pieszych, wśród rowerzystów popularna jest natomiast Pętla Mosińska. My zazwyczaj wybieramy trasę przy Jeziorze Grójeckim. Zdarzało nam się wybrać tam na rowerach, ale odkąd jest z nami pies podjeżdżamy na…

  • Polska,  Relacje

    Klotyldzin i Margonin: 37 powodów, które skłoniły mnie do przyjazdu

    Wzięłam marchewkę do ręki i powolutku, na paluszkach podeszłam do tej po prawej z jasnym runem. Z początku była nieufna. Trochę obwąchała rękę i pobiegła do pozostałych. Wystarczyło jednak przykucnąć i czekać. No i zdobyć zaufanie Mati. Nie było to szczególnym problemem. Za marchewką wodziła wzrokiem jak oczarowana. Po kilku minutach kucaliśmy wśród stada alpak. Takim towarzystwem mieliśmy okazję cieszyć się przez cały weekend w Alkapolandzie, gospodarstwie agroturystycznym położonym w Klotyldzinie koło Magronina. Alpaki urzekły mnie na zdjęciach w jednym z czasopism turystycznych. Na pierwszy rzut oka wydawały się urocze. Potem przemykając uliczkami poznańskich Jeżyc natrafiłam na ofertę alpakoterapii. Powiedziałam Maćkowi, że super byłoby moc wygłaskać takiego zwierzaka. Temat przycichł.…