• Polska,  Relacje

    Krutyń: Pokonanie polskiej "Małej Amazonki"

    – Jaką macie najdłuższą trasę?- pyta Maciek. – Ponad 30 kilometrów – odpowiada facet w koszulce bez rękawów. – A taka ciut krótsza? – dopytuję ja, patrząc wymownie na Maćka. – To może do Iznoty. – sugeruje facet z wypożyczalni sprzętu wodnego. – A ile to? – dopytujemy. – Około 30 kilometrów. Możecie też wziąć kajaki do Nowego Mostu to jakieś 22 kilometry. – podpowiada. – To bierzemy Iznotę – odpowiadamy zgodnie razem i kierujemy się nad rzekę po odbiór kajaka. Pakujemy prowiant do środka. Zapinamy kapoki i chwytamy wiosła w dłonie. Krutynio, będziesz nasza! Wieś w środku lasu Na pomysł wyjazdu na spływ kajakiem wpadł Maciek po firmowej imprezie…