• Polska,  Relacje

    Zakopane: Doliny tatrzańskie w białej scenerii

    Poczułam się prawie jak otulona wielką, białą, puchową pierzyną, gdyby nie to zimno. Szczypiący w rozgrzane do czerwoności policzki mróz, atakował ze zdwojoną siłą w każdej sekundzie, gdy tylko przerywaliśmy marsz. Dlatego nie stawaliśmy na długo, jednak sceneria przy schronisku siłą nas zatrzymała. Białe całuny spowijały dolinę tak delikatnie, że przy najlżejszych podmuchach wiatru wierzchnia warstwa śnieżnego puchu podrywała się do góry i przez chwilę w powietrzu unosiła się pylista, śnieżna mgła. Budynek schroniska nieco wystawał znad grubej pokrywy czap, a od wszechobecnej bieli zaczynały mnie boleć oczy. Tatry kocham pod każdą postacią, a najbardziej w białej scenerii na wyludnionych trasach. Wtedy dochodzi do bliskich, najbardziej intymnych spotkań z górami.…