Waszyngton DC - budynek Kapitolu
Relacje,  USA

Waszyngton: Ikony prezydenckiego miasta

Odepchnęłam od siebie powidoki snu, które jeszcze zostały gdzieś po powiekami, gdy zostawiliśmy za sobą dworzec. Lekko przymrużyłam oczy od zbyt ostrego słońca, po czym od razu je otworzyłam szeroko.  Usta rozciągnęły mi się w lekkim uśmiechu. Na horyzoncie majaczył już widok dobrze znany z filmów, seriali, wiadomości. Kopuła Kapitolu wyłaniała się powoli, majestatyczne jak przystało na monument, ikonę Ameryki. Szłam w jej kierunku, wpatrzona i przyciągana magnetycznym wdziękiem, uwiedziona niewinną bielą, która skrywa w istocie potężną władzę.

Kapitol w Waszyngton DC
Kopuła Kapitolu widoczna jest niemal od razu po opuszczeniu dworca

Waszyngton D.C jest stolicą Stanów Zjednoczonych Ameryki od 1790 roku. Rolę przejął od nieco zmęczonego już tą szlachetną i reprezentacyjną funkcją Nowego Jorku, który mógł wrócić do swoich ukochanych finansów i rozpustnej giełdy.  Długie spory na temat lokalizacji nowej stolicy USA doprowadziły do prostej decyzji – nie będzie znajdowała się w żadnym ze stanów. Postanowiono wobec tego wyodrębnić tzw. Dystrykt Kolumbii. Składa się na niego miasto Georgertown, hrabstwo Waszyngton i miasto Waszyngton. Ale! Na drugim krańcu USA, w północno-zachodniej części federacji, na granicy z Kanadą leży stan Waszyngton. Właśnie dlatego dla rozróżnienia obu tych obszarów geograficznych używa się określenia Waszyngton D.C lub po prostu D.C gdy chodzi o stolicę kraju.

Biały Dom

Pierwsze co pojawia się w głowie na myśl o stolicy USA to obraz Białego Domu, który stanowi jedną z najważniejszych atrakcji Waszyngtonu. Rzeczywistość jest dokładnie taka sama jak w tych wyobrażeniach, tylko… że „mniejsza”. Biały Dom wydaje się mniejszy niż ten widziany w telewizji lub na filmach, ale ponoć kamera dodaje kilogramów, więc może i budynkom dodaje okazałości. Jednak to daje się stwierdzić dopiero stojąc nieopodal i przyglądając się wychylającej się zza drzew fasadzie , skrywającej życie jednego z najważniejszych graczy w polityce międzynarodowej. Nie mam tu na myśli wyłącznie aktualnego prezydenta USA, którego zdaje się sami Amerykanie darzą osobliwy uczuciem. Myślę ogólnie o funkcji głowy państwa Stanów Zjednoczonych Ameryki, które trzeba przyznać mają znaczący wpływ na politykę międzynarodową.

Waszyngton DC - Biały Dom
Biały Dom w Waszyngtonie widziany od północnej strony

Patrzyliśmy na Biały Dom od północnej strony. Bijąca w oczy biel budynku była delikatnie przysłonięta zielenią wysokich drzew. Budowla nie wydawała się wcale monumentalna choć zapewne to przez fakt, że widzieliśmy tylko Rezydencję Wykonawczą, czyli środkową część, a na cały budynek składa się jeszcze Wschodnie i Zachodnie Skrzydło, właściwie niewidoczne zza ogrodzenia. Biały Dom można zwiedzać, jednak my tę atrakcję Waszyngtonu opuściliśmy. Będąc tylko kilka godzin w stolicy USA chcieliśmy jak najwięcej zobaczyć, więc stanęliśmy tylko przy ogrodzeniu i zrobiliśmy kilka zdjęć tej historycznej budowli. Słoneczna pogoda, jaka nam się trafiła tego dnia, rekompensowała lekkie ukłucie żalu wywołane brakiem czasu na zwiedzanie Białego Domu.

Waszyngton - Biały Dom
Biały Dom można zwiedzać, ale mieliśmy tylko jeden dzień na Waszyngton, więc zdołaliśmy tylko zrobić pamiątkowe zdjęcia.

Historia Białego Domu w pigułce

Dnia 13 października 1792 roku w szczerym polu wmurowano kamień węgielny. Był to początek budowy rezydencji dla przyszłych prezydentów. Wszyscy prezydenci USA za wyjątkiem jednego mieszkali i rządzili swoim krajem z Białego Domu. Pierwszy, Jerzy Washington mógł o tym pomarzyć. Za jego kadencji jeszcze nie było oficjalnej rezydencji, a obrady rządów odbywały się rotacyjne w ośmiu najważniejszych miastach ośmiu stanów, jakie wówczas tworzyły młodą , świeżo upieczoną federację. Biały Dom zaprojektował James Hoban, a sama budowla ukończona została w 1800 roku. Jej klasycystyczny kształt zachował się  do dziś pomimo dwóch pożarów oraz licznych modernizacji.

Kapitol Stanów Zjednoczonych

Niewątpliwie ikoną i jedną z największych atrakcji Waszyngtonu jest także drugi charakterystyczny budynek, będący siedzibą władzy. Kapitol Stanów Zjednoczonych jest miejscem, gdzie odbywają się obrady Kongresu Stanów Zjednoczonych (parlamentu).  Składa się z Izby Reprezentantów (Izba Niższa), gdzie zasiadają kongresmani, oraz z Senatu (Izba Wyższa), w której zasiadają senatorowie .

Budynek zachwycił mnie, gdy tylko spojrzałam na niego od frontu. Prezentuje się naprawdę okazale i monumentalnie, a rankiem mieliśmy okazję przyglądać mu się w niemal intymnej atmosferze, niemal sam na sam, ponieważ tłumy turystów miały dojechać dopiero później. Trafiliśmy na idealny moment i przyglądaliśmy się neoklasycystycznej budowli ze szczerym podziwem i błąkającym się na ustach uśmiechem. To był jeden z tych momentów, gdy stojąc tuż przy monumencie, przy ikonie, w milczeniu uświadamiasz sobie, gdzie się znajdujesz i z jaką historią właśnie przyszło ci się zetknąć.

Waszyngton DC -Kapitol
Wczesnym rankiem przy Kapitolu jest bardzo mało ludzi, więc mogliśmy podziwiać scenerię niemal sam na sam

Pierwotny projekt budynku opracował dr. William Thornton, jednak ostateczny kształ budowli, po kilku modernizacjach, jest zasługą Benjamina Latrobe’a i Charlesa Bulfincha Waltera. Kapitol budowano od 1793 roku, a kamień węgielny położył sam Jerzy Washington. Jego ostateczną budowę zakończono w 1865 roku, przy czym w 1814 roku doszło do poważnego pożaru. W efekcie odbudowy i prac modernizacyjnych dodano wówczas dwa skrzydła i charakterystyczną kopułę zakończoną pomnikiem Columbii. Budynek Kapitolu jest tak silnie kojarzony z rządem, że w wielu stanach amerykańskich powstały rządowe budynki wzorowane na jego kształcie.

Budynek Kapitolu z zewnątrz
Kapitol zdecydowanie zrobił na mnie największe wrażenie w Waszyngtonie
Kapitol budynek - widok z zewnątrz
Warto zacząć spacer po Waszyngtonie od Kapitolu, żeby mieć wystarczająco dużo czasu na nacieszenie się tym widokiem 😉

Kongres ikoną amerykańskiej demokracji

Jeszcze przed uchwaleniem Konstytucji Stanów Zjednoczonych Ameryki,  co miało miejsce 4 marca 1789 roku, funkcjonował organ władzy ustawodawczej w formie Kongresu Kontynentalnego, nazywanego często Generalnym. W świetle angielskiego prawa, pod które podlegały jeszcze wówczas kolonie w Ameryce, Kongres ten był całkowicie nielegalny. Mimo to funkcjonował na miarę swoich możliwości reprezentował wszystkie związane z nim kolonie amerykańskie. Działalność tego organu ustawodawczego przypadła na okres od 1774 do 1787 roku. W 1774 roku przedstawiciele 12 prowincji w Filadelfii zwołali pierwszy Kongres. Prawdopodobnie był to przyczynek do  „The Association”, czyli pierwszej w dziejach angielskich kolonii unii pisanej między prowincjami, która stanowiła odważny i w pełni świadomy krok przedstawicieli Kongresu z Filadelfii, na drodze do uniezależnienia się od metropolii i Anglii. Widocznym sukcesem był udział wysłanników Trzynastu Zjednoczonych Stanów Ameryki Północnej w podpisaniu preliminariów pokojowych we wrześniu 1783 roku, które miały zakończyć – trwającą od 1775 roku – wojnę o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Jednym z postanowień było uznanie niepodległości związkowego państwa na arenie międzynarodowej.

Cmentarz Narodowy w Arlington

Odwiedzając Waszyngton D.C. warto udać się dosłownie kilka kroków za miasto, bo według administracji amerykańskiej Cmentarz Narodowy w Arlington nie należy już do miasta, leży na zachód od niego, za rzeką Potomak. Faktycznie, żeby do niego dotrzeć trzeba przejść przez Arlington Memorial Bridge. Na cmentarz można bez problemu dotrzeć pieszo lub wybrać rower albo elektryczną hulajnogę, których w Waszyngtonie jest bardzo dużo na wynajem, a przejażdżka sama w sobie jest świetną atrakcją (i tu Wam się przyznam, że uwielbiam hulajnogi elektryczne). My wybraliśmy jednak własne nogi, by po kilku chwilach znaleźć się na jednej z największych nekropolii o charakterze wojskowym w USA, a zarazem jednej z największych atrakcji Waszyngtonu. Właśnie tu na powierzchni 252 hektarów znajduje się 400 000 grobów.

Arlinton - Waszyngton - Cmentarz Narodowy
Charakterystyczny białe płyty nagrobne na Cmentarzu Narodowym w Arlington

Początki cmentarza w Arlington

Nazwa nekropolii może wydawać się nieco myląca, bo skąd „Arlington” skoro nekropolia mieści się tuż obok Waszyngtonu D.C. Gdy rzuci się okiem w przeszłość można bez problemu znaleźć powód nadania takiej a nie innej nazwy. Dawniej teren ten zajmowała posiadłość Arlington House, zaś w czasie wojny secesyjnej założono w tym miejscu cmentarz. Od 1873 roku wszyscy byli wojskowi, weterani mają prawo być pochowani właśnie na Cmentarzu Narodowym w Arlington, a Państwo zapewnia im darmową kwaterę oraz płytę nagrobną.

Po przejściu bramek bezpieczeństwa i kontroli praktycznie jak na lotnisku weszliśmy na rozległy teren ukształtowany w bardzo przemyślany sposób. Słońce przyjemnie szczypało w kark i aż trudno mi było uwierzyć, że tak naprawdę do lata jeszcze dużo czasu. Ciepłe, rozedrgane powietrze otulało mnie szczelnym płaszczem, dzięki czemu spacer cmentarnymi alejami nie przypominał wypraw rodem z książek Stevena Kinga. Otwartą przestrzeń wypełniało słońce, miejscami przedzierające się przez pokaźnych rozmiarów drzewa, by ostatecznie miękko opaść na idealnie zielony, równo przystrzyżony trawnik, na którym w równych odstępach tkwiły obok siebie płyty nagrobne. Gdyby nie widoczne oznaki śmierci, całą przestrzeń można byłoby uznać za wyjątkowo malowniczy park. 

Na Cmentarzu Narodowym w Arlington znajduje się grób Johna Kennedy’ego , który zginął w zamachu w listopadzie 1963 roku. Historia w przejmujący sposób pokazana została w filmie Jackie z 2017 roku w reżyserii Pablo Larraína, gdzie Natalie Portman wcieliła się w postać żony prezydenta, w  postać Jacqueline Kennedy. Na terenie nekropolii znajdują się także miejsca pamięci, poświęcone  astronautom, którzy zginęli w dwóch tragicznie zakończonych misjach kosmicznych – promu Challenger i promu Columbia. Miejscem, w szczególny sposób upamiętniającym zasługi wojskowych jest Grób Nieznanych Żołnierzy, gdzie złożone zostały szczątki wojskowych amerykańskich, którzy nie zostali zidentyfikowani a zginęli w różnych bitwach i wojnach z udziałem USA.

Waszyngton - Arlington - Cmentarz Narodowy
Cmentarz zajmuje ogromny teren a alejki i roślinność nadają mu wyjątkowego uroku, choć panuje tu bardzo podniosła i nostalgiczna atmosfera

Zobaczenie Białego Domu, Kapitolu i Cmentarza Narodowego w Arlington stanowiło tylko część spaceru po Waszyngton D.C., jednak dało mi ogromną satysfakcję. Poczułam oddech amerykańskiej historii i mogłam na własne oczy zobaczyć największe ikony nie tylko stolicy Stanów Zjednoczonych Ameryki, ale też USA w ogóle. Poza tym czułabym zadrę siedzącą, gdzieś w korze mózgu, zapewne między ośrodkiem odpowiedzialnym za niecierpliwość a tym stymulującym poczucie winy, bo będąc w Nowym Jorku po prostu głupio nie odwiedzić Waszyngtonu D.C.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *